Rewolucyjne zmiany w serwisie Facebook. Zmieni się nie tylko layout portalu, ale także zasady bezpieczeństwa. Jak przekonuje koncern Marka Zuckerberga, wszystko przez pandemię, wybory w USA i zagrożenie dezinformacją. To kolejne deklaracje, jak jednak pokazują dane, dotychczasowe próby walki z siewcami fejków przypominały raczej walkę z cieniem.

Zapewne część z Państwa została już na stałe zmuszona do „przejścia” na nową wersję serwisu Facebook. Jeśli nie, to czeka Was to już niebawem. Zmiany są rewolucyjne, jednak oprócz wizualnego „odświeżenia” (czy jak mówią inni totalnego zamieszania) portal czekają też zmiany w formułach komunikacji miedzy użytkownikami.

Jak donosi branżowy serwis deefence24.pl jednoczesne przekazanie danej wiadomości na Messengerze możliwe będzie do zaledwie pięciu osób lub grup – informuje Facebook. „Działania koncernu mają być kolejnym przejawem działań ograniczających rozprzestrzenianie się dezinformacji, wirusowych wiadomości i szkodliwych treści” – czytamy.

Defence24 przytacza słowa pracowników koncernu Marka Zuckerberga:

„Uważamy, że kontrolowanie rozprzestrzeniania się dezinformacji ma kluczowe znaczenie, z uwagi na wciąż trwającą globalną pandemią COVID-19 oraz zbliżające się  ważne wybory w Stanach Zjednoczonych, Nowej Zelandii i innych krajach” – powiedział CEO faceboka

Eksperci defence24 są sceptyczni do tych pomysłów. Ich zdaniem nie przestraszą one potencjalnych rozpylaczy propagandy i fake newsów. „Wciąż będzie istniała możliwość przekazywania dalej informacji etapami” – zauważają. Co jednak istotne, cała akcja pokazuje, że Facebook przynajmniej w deklaracjach chce pokazać się jako serwis walczący z niebezpieczeństwami i powszechnym kłamstwem.

Powodem takiego przyspieszenia w działaniu są oczywiście: pandemia koronawirusa, oraz wybory prezydenckie w USA, które już za niecałe dwa miesiące. Jak ujawnił szef Facebooka w tym czasie główny nacisk pracowników serwisu będzie położony na walkę z fałszywymi kontami i takimiż informacjami. Ograniczona zostanie także możliwość reklam politycznych i agitacji wyborczej.

Co zaskakujące, ani słowa nie ma o tym, co jest prawdziwą zmorą portalu czyli o zamkniętych grupach. StopFake już miesiąc temu analizował, że na Facebooku jest już ponad 10 milionów grup, z których korzysta blisko 1,5 miliarda ludzi. Sam portal informuje, że jeden użytkownik może dołączyć aż do 6000 grup. – Po osiągnięciu limitu należy opuścić część grup, aby móc przystąpić do kolejnych – czytamy w regulaminie. Jest to o tyle zaskakująca informacja, że  trudno sobie wyobrazić, by jedna osoba mogła się udzielać w tak wielu miejscach. Jest to jednocześnie doskonałe pole do popisu dla wszystkich, którzy chcieliby ”z automatu” reprodukować nieprawdziwe i szkodliwe treści. Zamknięte grupy poprzez swój hermetyczny i niekontrolowalny charakter są de facto fabrykami fake newsów.

Co więcej, jak wynika z badań firmy Avaaz pomimo wcześniejszych zapewnień portalu, że ten będzie walczył z fake newsami na temat koronawirusa, „czołowa dziesiątka stron z dezinformacją na temat koronawirusa była na tej platformie czterokrotnie częściej odwiedzana niż top 10 stron wiarygodnych i zweryfikowanych źródeł z informacjami medycznymi.” (cyt. za defence24.pl) Nie pomogły fasadowe działania jak to, które sprawiało, że wszyscy użytkownicy, którzy polubili, skomentowali lub podali dalej posty zawierające nieprawdziwe informacje o epidemii Covid-19, otrzymają na swojej tablicy link przekierowujący ich po rzetelne informacje na stronę WHO.

By zrozumieć skalę, dodajmy, że według ustaleń Avaaz, sieć 82 stron pochodzących z przynajmniej 5 krajów wygenerowała łącznie 3,82 miliarda wyświetleń na Facebooku. Szczytowy dla nich okres ruchu sieciowego przypadł na kwiecień (460 milionów wejść). No ale przynajmniej layout wszyscy będą mieć nowy, a jak pokazują pierwsze komentarze, to prędzej ta decyzja może sprawić, że fake newsy będą rozchodzić się rzadziej – wielu użytkowników deklaruje, że nowy Facebook jest tak nieczytelny i nieintuicyjny, że po prostu przestaną z niego korzystać.

WM źr.: defence24.pl / Stop Fake