W czwartek, 9 września, na poligonie Mulino w obwodzie niżnienowogrodzkim w Rosji odbyła się ceremonia otwarcia manewrów Zapad 2021, podczas której wiceminister obrony Rosji zapewnił, że manewry, w których uczestniczyć będzie 200 tys. wojskowych, 80 samolotów i śmigłowców, 290 czołgów i 15 okrętów, mają charakter obronny. Wiceminister Pankow dodał, że ćwiczenia „mają charakter wybitnie obronny”, a ich celem jest szkolenie wojsk „w prowadzeniu działań bojowych w warunkach współczesnych” i wzmocnienie koordynacji organów dowodzenia armii sojuszniczych. Na wspólnych z Białorusią manewrach strategicznych Zapad 2021, które odbędą się w powietrzu, na morzu i na lądzie, armia rosyjska między innymi po raz pierwszy wypróbuje w większej skali roboty bojowe Uran-9 (gąsiennicowe pojazdy bojowe sterowane zdalnie), a także w pełnym składzie lotnictwo swojej Floty Bałtyckiej.

Zapad 2021 to najważniejsze z dotychczasowych przedsięwzięć szkoleniowych Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej oraz współdziałającej z nią armii białoruskiej, są też największymi przeprowadzonymi w Europie od prawie 40 lat. „To są te same scenariusze antynatowskie i antypolskie, które pojawiają się od 2009 i 2013 roku. Symulowane ataki jądrowe, przenikanie mniejszości przez granicę – to już było. Nowym elementem jest kwestia migrantów, ale to dla mnie inna operacja, która zbiegła się z ćwiczeniami Zapad” – komentuje w „Dzienniku Gazecie Prawnej” gen. Jarosław Stróżyk, były zastępca Zarządu Wywiadu Międzynarodowego Sztabu Wojskowego przy kwaterze głównej NATO.

Zanim rozpoczęły się manewry Zapad 2021 Rosja i Białoruś przeprowadziły serię przedsięwzięć określanych jako ćwiczenia przygotowawcze. Aktywna faza manewrów rozpoczyna się w dniach 10-16 września na terytorium Białorusi (poligony w obwodzie brzeskim w zachodniej części kraju, w tym w pobliżu granicy z Polską. Są to poligony: Obóz-Lesnowski, Domanowski, Brzeski i lotniczy Różański) i Rosji (terenem ćwiczeń będzie Zachodni Okręg Wojskowy. Obejmuje on graniczący z Polską obwód kaliningradzki, regiony graniczące z Białorusią, centrum europejskiej części kraju wraz z Moskwą i północny zachód wraz z Petersburgiem).

Manewry są bardzo uważnie monitorowane przez NATO, o czym zapewniła w przesłanym PAP oświadczeniu przedstawicielka Sojuszu Północnoatlantyckiego Oana Lungescu. „Skala i zakres poprzednich ćwiczeń Zapad znacznie przekroczyły zapowiedziane. Wszystkie narody mają prawo do ćwiczenia swoich sił zbrojnych, ale powinny również szanować swoje zobowiązanie do przejrzystości” – dodała i podkreśliła, że NATO nie otrzymało zaproszenia do wysłania swoich obserwatorów, choć strony organizujące ćwiczenia są do tego — zgodnie z Dokumentem Wiedeńskim OBWE — zobowiązane, gdy w manewrach bierze udział więcej niż 13 tys. żołnierzy” — czytamy w komunikacie.

Z kolei jak zauważa w swojej analizie warszawski Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW): „Zorganizowanie przez Mińsk szlaku migracyjnego z państw Bliskiego Wschodu w okresie Zapadu 2021 musiało zostać co najmniej zaaprobowane przez Kreml. Choć do oficjalnego scenariusza ćwiczeń nie wpisano kwestii zagrożenia migracyjnego, to władze białoruskie, operując dezinformacją, przedstawiają kryzys na granicy z Unią jako prowokację krajów NATO. Trwający nadal napływ migrantów na Białoruś i podejmowane przez nich próby przekroczenia granicy z UE to przykład zaplanowanego działania generującego kryzys w wymiarze regionalnym i uzasadniającego potencjalny udział wojska w jego rozwiązaniu. O tym, że wariant zbrojny jest brany pod uwagę, świadczy komunikat po rozmowie Łukaszenki z Władimirem Putinem 23 sierpnia, w trakcie której omawiano przygotowania do ćwiczeń i sytuację na granicach Białorusi. Łukaszenka oskarżył w nim Polskę o naruszenie granicy państwowej i spowodowanie konfliktu”.

Manewry Zapad 2021 są także elementem walki informacyjnej, mówi o tym między innymi Damian Duda z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. W jego ocenie wysoka ekspozycja medialna tych ćwiczeń nie jest przypadkiem. Chodzi o wywołanie presji informacyjnej, ale na to Polska jest przygotowana i presji tej się nie poddaje – zapewnia.

Elementem obrony Polski przed ewentualną prowokacją związaną z manewrami Zapad 2021, o której mówili ostatnio czołowi politycy naszego państwa, między innymi Premier Mateusz Morawiecki, jest operacja Wojsk Obrony Terytorialnej pod kryptonimem „Silne wsparcie”. W jej ramach Terytorialsi oferują gminom i powiatom w strefie objętą stanem wyjątkowym szkolenia w zakresie cyberbezpieczeństwa, aktualnych zagrożeń i ataków, dezinformacji, sposobów oceny wiarygodności informacji, elementów wojny hybrydowej oraz bezpieczeństwa systemów teleinformatycznych.

SzyMon / źródła: PAP, tvp.info, Kurier Lubelski

Fot. pixabay.com