17 lipca 2014 roku samolot pasażerski linii Malaysia Airlines, lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur (kodowe oznaczenie lotu: MH17), został zestrzelony nad terytorium obwodu donieckiego na Ukrainie. 298 osób (283 pasażerów i 15 członków załogi) straciło życie. 193 podróżnych było obywatelami Holandii, 28 – Malezji i 27 – Australii. Wwypadku zginęli m.in.: szóstka naukowców i aktywistów udających się na poświęconą AIDS konferencję w Melbourne w Australii, były dziennikarz BBC i pracownik WHO Glenn Thomas oraz holenderski senator Willem Witteveen.

Od dnia tragedii zaczęły pojawiać się dezinformujące materiały, poczynając od twierdzeń, że lot MH17 został wypełniony martwymi ciałami przed startem po takie, że zestrzelenie samolotu było elementem zamaskowania eksperymentów medycznych. Po siedmiu latach temat jest nadal przedmiotem prokremlowskiej dezinformacji.

Po katastrofie pięć krajów: Australia, Belgia, Holandia, Malezja i Ukraina utworzyło wspólny zespół dochodzeniowy (Joint Investigation Team, JIT). Śledczy ustalili, że Boeing 777 o godzinie 16.20 czasu lokalnego został trafiony rakietą przeciwlotniczą typu Buk serii 9M38. Pocisk wystrzelono z części Donbasu kontrolowanej przez prorosyjskich separatystów. Strona rosyjska utrzymywała wprawdzie, że malezyjski samolot zestrzelił ukraiński myśliwiec, jednak eksperci wykluczyli tę wersję.

Już pierwszego dnia po tragedii Rosja zaprzeczyła swojemu udziałowi w ataku. Propaganda przedstawiła kilka wersji, z których najbardziej słynna była sugestia, że Boeing zestrzelił ukraiński samolot wojskowy. Aby poprzeć tę informację, prorządowe media wykorzystały dane, które raz po raz okazywały się fałszywe lub niekompletne. Inną rosyjską relacją z wydarzeń było to, że malezyjski Boeing 777 rzeczywiście został zaatakowany przez Buka, ale przez siły ukraińskie. Ta „informacja” została obalona przez dziennikarzy śledczych z grupy Bellingcat.

Przez wiele miesięcy śledztwo przypominało partię szachów: jedna strona czekała, aż druga się ruszy, następnie ruch ten był analizowany i podejmowana była próba odpowiedzi kontrargumentem. Rosyjscy eksperci kwestionowali ustalenia Holendrów, a przez cały czas rosyjskie argumenty ulegały ciągłym zmianom.

Infografika przedstawia ewolucję narracji od bezpośrednich skutków katastrofy do dnia dzisiejszego /źródło: https://euvsdisinfo.eu/

3 lutego 2020 r. śledczy wskazali czterech głównych podejrzanych. Trzech z nich to Rosjanie: Igor Girkin, były „minister obrony” tzw. Donieckiej Republiki Ludowej, generał brygady Siergiej Dubiński i pułkownik Oleg Pułatow. Czwartym podejrzanym jest Ukrainiec — Leonid Charczenko. Wszyscy oskarżeni zaprzeczają udziałowi w katastrofie samolotu MH17, użyciu systemu rakietowego Buk przez separatystów oraz obecności Buka w strefie konfliktu we wschodniej Ukrainie.

Od strony formalnej proces rozpoczął się 9 marca 2020 r., jednakże były to jedynie sesje proceduralne, których było w sumie 25. Po siedmiu latach od katastrofy, w poniedziałek 7 czerwca 2021 ruszył główny proces karny. Oskarżeni nie stawili się na rozprawie. Tylko Oleg Pułatow był reprezentowany przez prawnika, który przekazał informację, że jego klient nie przyznaje się do winy.

Akta sprawy liczą 65 tysięcy stron. Kwestia, kto odpalił pocisk i dlaczego to zrobił nie została wyjaśniona w śledztwie, tak samo to, w jakim stopniu Rosja była zaangażowana w całą sprawę – powiedział Hendrik Steenhuis, przewodniczący składu sędziowskiego, przypominając, że akta zawierają jednak informacje o rosyjskim zaangażowaniu w sprawę.

Sąd poinformował także, że pomimo wielu próśb o pomoc Stany Zjednoczone odmówiły udostępnienia zdjęć satelitarnych przedstawiających moment wystrzelenia pocisku.

W siódmą rocznicę tragedii, w specjalnym oświadczeniu Unia Europejska ponownie zapewniła o pełnym poparciu dla wszelkich starań służących ustaleniu prawdy, uzyskaniu sprawiedliwości dla 298 ofiar zestrzelenia samolotu i dla ich krewnych oraz rozliczeniu winnych, zgodnie z rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ 2166. Przypominając poprzednie oświadczenia, Unia Europejska odnotowuje wszystkie kroki, które podjęto dotychczas w tej kwestii, oraz oczekuje, że Rosja uzna swoją odpowiedzialność i będzie w pełni współpracować przy działaniach służących rozliczeniu winnych, m.in. w ramach trójstronnych negocjacji między Australią, Niderlandami i Federacją Rosyjską dotyczących zestrzelenia samolotu wykonującego lot MH17 – czytamy w Oświadczeniu Wysokiego Przedstawiciela wydanym w imieniu UE w 7. rocznicę zestrzelenia samolotu malezyjskich linii lotniczych (lot MH17).

Według sądu nie da się dokładnie określić, kiedy zostanie wydany wyrok. Czas trwania procesu zależy od wielu różnych czynników, takich jak liczba oskarżonych, ich obecność na rozprawach, charakter przestępstwa oraz to, jakie śledztwo chce przeprowadzić obrona.

Wiemy jednak, że prokuratura zaproponuje wyroki jesienią, prawdopodobnie w listopadzie. Wcześniej, we wrześniu, krewni ofiar będą mieli możliwość skorzystania z prawa do wypowiedzi.

SzyMon / źródła: PAP, EUvsDisinfo

Fot. https://euvsdisinfo.eu