PROKREMLOWKSA DEZINFORMACJA
Na temat Syrii:
Białe Hełmy” wyreżyserowały atak chemiczny w mieście Duma
Zachód zablokował skierowanie inspektorów do Syrii
ONZ wspiera dezinformację w sprawie „Białych Hełmów”
Specjaliści, rozmawiający w języku angielskim, planują w Syrii przeprowadzenie uderzenia z wykorzystaniem środków trujących 
Białe Hełmy” zostały utworzone przez brytyjskie służby specjalne
Na temat Ukrainy:
Wojskowi NATO szykują przeprowadzenie natarcia SZ Ukrainy na terenach Donbasu
Ukraina skaziła cholerą wody Morza Azowskiego
Stany Zjednoczone dostarczyły na Ukrainę wybrakowane zestawy pocisków przeciwczołgowych „Javelin”
Ukraina zaplanowała przeprowadzenie na Donbasie zamachu terrorystycznego z wykorzystaniem środków radioaktywnych

Źródło: EU vs Disinfo

Nasz ulubiony satyryczny profil na Twitterze – Darth Putin często przypomina o tym, że jedną z najczęściej wykorzystywanych taktyk dezinformacji jest oskarżenie swego przeciwnika właśnie o to, co robisz sam. Agresor podaje się za ofiarę, zwiększając w ten sposób zaufanie wobec siebie w środowisku swego stałego i podstawowego audytorium. Zagraniczne audytorium zewnętrzne pragnące obronić agresora, stara się wzmocnić ten obrazek za pośrednictwem miejscowych struktur medialnych, korzystając z forów internetowych i innych środków przekazu informacji. Zewnętrzne audytorium, składające się z „niespecjalistów” (a czasami nawet z przedstawicieli wydawałoby się solidnych i pewnych środków masowego przekazu i ich pracowników), otrzymuje niepotwierdzoną informację, spreparowaną i podaną, jako rzeczywiste wydarzenie. Co sprawia, że ustalenie, co jest prawdą, a co próbą ukrycia prawdy i wprowadzeniem w błąd, staje się jeszcze bardziej złożoną sprawą.

Więc – póki Rosja szykowała się do największej od roku 1981 operacji wojskowej (ćwiczenia wojskowe Wostok-2018 – red.) i zamierzała lada moment wznowić ataki powietrzne na syryjskie miasto Idlib – wspierające reżim kremlowski i prowadzące kampanie dezinformacji media wypełniły przestrzeń informacyjną bezpodstawnymi oskarżeniami, których celem stały się dwa kraje: Syria i Ukraina.

  1. Syria: prokremlowskie środki masowego przekazu oskarżyły Zachód oraz organizację ochotniczą obrony cywilnej „Białe Hełmy” o przygotowanie prowokacji. Tego typu informacje rozpowszechniano w programach telewizyjnych „Wiesti z Dmitrijem Kisielowym” («Вести с Дмитрием Киселевым»), w programach stacji telewizyjnej Zwiezda (ТРК «Звезда»), za pośrednictwem najpoważniejszej „tuby propagandowej” Kremla dla audytorium zachodniego – stacji telewizyjnej Russia Today (RT), oraz przez przedstawicieli Ministerstwa obrony i Ministerstwa Spraw Zagranicznych
  2. Ukraina: prokremlowskie media przerobiły niektóre z elementów dezinformacji sprzed czterech lat o tym, że Ukraina rzekomo działa zgodnie z komendami z NATO i oskarżyły Kijów o to, że planuje rozpoczęcie ofensywy na Donbasie oraz o próby rozpowszechniania chorób, a także środków trujących na okupowanych przez rosyjskie i prorosyjskie siły terenach Ukrainy. Z kolei w jednym ze swych najbardziej absurdalnych wrzutów informacyjnych rosyjska agencja prasowa News Front (zgodnie z oświadczeniem jednego z jej byłych pracowników – powiązana z rosyjskimi służbami specjalnymi) oskarżyła Tatarów krymskich o destabilizowanie sytuacji na Krymie.

Podstawowe fake’i ostatniego tygodnia
Rosja demonstruje otwartość, przyjaźń i brak jakiejkolwiek agresji
Lwowskim dzieciom, jako maskotkę zaproponowano Hitlera z dzianiny

Chcecie bronić się przed naszymi manipulacjami? Więc sami jesteście największymi manipulantami!

Chwyt tego typu wykorzystał program informacyjny „Wiesti” («Вести») oskarżając Partię Demokratyczną Stanów Zjednoczonych o zamiar zrobienia z Facebook’a narzędzia do manipulowania wyborcami. W rzeczywistości zaproponowany przez demokratów projekt jest skierowany właśnie na zapobieganie tego typu manipulacjom opinią społeczną. Świadkami tego typu manipulacji byliśmy w trakcie wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku – właśnie wtedy, jak i późniejszym okresie dostarczono mnóstwo dowodów na to, że za manipulacjami z wykorzystaniem serwisów społecznościowych stała właśnie Rosja.

Nieodłącznym elementem prób rozpowszechnienia tego typu dezinformacji jest zaprzeczanie rzeczy ewidentnych i stałe powtarzanie tego, że nie ma i nie było żadnych dowodów ingerencji Rosji w wybory, o czym usłyszeliśmy po raz kolejny, tym razem z podania rosyjskiej agencji prasowej Nowosti («РИА Новости»).

Oprócz tego Russia Today wykorzystała twitt deputowanego parlamentu jednego z krajów członkowskich NATO, tworząc opis o tym jak „NATO planuje podział Rosji”. Rzecz jasna, że tego typu plany nie istnieją. Natomiast wracając do wspomnianego wyżej twitta, jeżeli kampania dezinformacji jest związana z zamiarem osłabienia i rozdzielenia Zachodu, UE, i NATO, to jednym z najlepszych sposobów na ukrycie tego faktu jest kontynuowanie oskarżania Zachodu o próby tego typu.

DEZINFORMACJA
Rosyjskie media: Europejski Trybunał Praw Człowieka uniewinnił Rosje w sprawie zarzutów o zabójstwo dziennikarki Anny Politkowskiej

Nazizm, pedofilia, nekrofilia, porywanie dzieci

Bardzo prostym i łatwym sposobem stosowanym wobec audytorium, które ma nikłą wiedzę na temat Unii Europejskiej, jest również wykorzystanie kolejnego, jeszcze bardziej oburzającego sposobu podania dezinformacji. Właśnie tak się staliśmy świadkami fake’ów na temat tego, że Europa jest o krok od legalizacji pedofilii, czy o tym, że UE narzuca Serbii pedofilię oraz o tym, że UE zmusza władze Gruzji do wykradania dzieci rodzicom.

Po tym, jak UEFA nagrodziła piłkarza za to, że wystąpił ze wsparciem dla równouprawnienia i ubrał na czas meczu opaskę w kolorach tęczy, organizację międzynarodową oskarżono o wprowadzenie homoseksualizmu do piłki nożnej.

W sposób analogiczny Szwecję, Niemcy oraz Danię oskarżono o to, że normą obyczajową stają się nekrofilia i zoofilia (StopFake już dementował te doniesienia wcześniej: „Nie, Duńczycy nie zalegalizują zoofilii”). Wreszcie ponownie usłyszeliśmy nowinę typu „złote przeboje” – ponoć UE jest projektem nazistów, wymyślonym przez nazistów w Niemczech hitlerowskich.

Z tymże to wszystko jest i było bredniami i nadal bredniami i kłamstwem będzie. W rzeczywistości nie jest ważne, ile razy nagłośni się i powtórzy ewidentne kłamstwo – nie zostanie ono dzięki temu prawdą.

Źródło: EU vs Disinfo