Szereg rosyjskich mediów rozpowszechnia fake o tym, że OBWE rzekomo odnotowuje przeprowadzenie przez żołnierzy ukraińskich ostrzałów prowokacyjnych w kierunku terenów, kontrolowanych przez ugrupowanie terrorystyczne „ŁRL”. Według rosyjskich prokremlowskich wydań internetowych „Regnum”„Ługa news.ru” («Луга news ru»)„Newsfront”„Noworosja” («Новороссия»)„RN”„Politnawigator” («Политнавигатор»), a także wielu innych, informacja ta została podana przez tak zwanego przedstawiciela „milicji ochotniczej ŁRL” – podpułkownika Andrieja Maroczko.

Zrzut ekranu ze strony Regnum

Zrzut ekranu ze strony NewsFornt

Zrzut ekranu ze strony Ługa news.ru

Zrzut ekranu ze strony Noworosja

Zrzut ekranu ze strony Politnawigator

16 stycznia na konferencji prasowej, Andriej Maroczko oświadczył, że „prowokujące ostrzały”, przeprowadzane przez żołnierzy ukraińskich, były związane z przybyciem delegacji OBWE na czele z obecnym Przewodniczącym Miroslavem Lajczakiem. Według Maroczki Siły Zbrojne Ukrainy (SZU) chciały w ten sposób zdyskredytować separatystów. Na poparcie swych słów Maroczko powołał się na oficjalne sprawozdanie specjalnej misji monitorującej OBWE, w którym rzekomo jest tego typu informacja.

„Zgodnie z raportem SMM OBWE, bojownicy z 10. Górskiej Brygady Szturmowej wykorzystali dom mieszkalny we wsi Kriakiwka, wyposażając w nim stanowiska strzeleckie i prowadząc prowokacyjne ostrzeliwanie terytorium LPR” – powiedział Maroczko.

 

 

Tak zwany przedstawiciel „milicji ochotniczej ŁRL” dodał, że misja OBWE szczegółowo zbadała sytuację i odnotowała fakt „prowokacji” ze strony ukraińskich żołnierzy.

„Tego typu działania SZU wywołały odwrotną reakcję obserwatorów misji, którzy odpowiednio ocenili sytuację na linii starcia i, odnotowując ostrzał zaludnionych terenów Republiki ze strony ukraińskiej, opuścili miejsce wydarzenia, obawiając się o swoje bezpieczeństwo” – powiedział Maroczko.

StopFake sprawdził oficjalne sprawozdania OBWE i nie znalazł tam informacji rozpowszechnianej przez przedstawiciela organizacji terrorystycznej. W codziennym raporcie OBWE sporządzonym na podstawie informacji otrzymanych w dniu 14 stycznia 2019 roku do godziny 19:30, miejscowość Kriakiwka jest wspominana dwukrotnie. W pierwszym wypadku jest wzmianka, że przedstawiciele OBWE usłyszeli jedną serię z broni automatycznej, donoszącą się z domu, który „wykorzystują żołnierze”. W raporcie nie ma żadnych wzmianek o tym, czy strzelano do nich, czy do bojówkarzy.

„Tego samego ranka, znajdując się na zachodnich obrzeżach miejscowości Kriakiwka (teren kontrolowany przez siły rządowe, położony 38 km na zachód od miasta Ługańsk), aby pomóc w ustanowieniu zawieszania broni i monitorować jego przestrzeganie w celu zapewnienia możliwości zabezpieczenia i usunięcia pocisku-niewybuchu obserwatorzy usłyszeli 1 serię z broni strzeleckiej; według ich oceny, strzelano od strony budynku używanego przez żołnierzy, w odległości około 40 m na wschód od pozycji patrolu. Zespół misji opuścił ten obszar” – podano w sprawozdaniu.

Zrzut ekranu ze strony OBWE

W drugim wypadku w raporcie podano, że przedstawiciele OBWE przyjechali do Kriakiwky w celu usunięcia pocisku-niewybuchu. Jednak opuścili ten teren ze względu na fakt, że przedstawiciele SZ Ukrainy zapewnili ich, że pocisk został zabezpieczony i usunięty.

„Misja sprzyjała ustanowieniu zawieszenia broni i monitorowała jego dotrzymanie w celu zapewnienia możliwości usunięcia pocisku-niewybuchu (pocisk o kalibrze 125 mm, wystrzelony z czołgu). Jak poinformowano wcześniej, pocisk został znaleziony na podwórku przed budynkiem mieszkaniowym nr 4 na ulicy Nabrzeżna (Nabierieżna) w miejscowości Kriakiwka. Po około 2 godzinach przedstawiciel sił Zbrojnych Ukrainy poinformował obserwatorów, że niewybuch został zabezpieczony i usunięty” – czytamy w dokumencie.

Po analizie raportu StopFake nie dostrzegł w nim ani jednego przypadku, w którym przedstawiciele OBWE odnotowali prowokacyjny ostrzał przeprowadzony przez ukraińskie Siły Zbrojne.

W maju 2018 roku StopFake ujawnił sfałszowane doniesienia tym, że żołnierze SZU ostrzelali patrol OBWE w okolicach wsi Kriakiwka.