Były parlamentarzysta ukraiński z osławionej Partii Regionów Oleksij Żurawko, który obecnie mieszka w Moskwie, ogłosił na Facebooku, że jest w posiadaniu dokumentów, które obciążają ukraińskie wojsko zarzutami zbrodni popełnianych na cywilnej populacji Donbasu. Rosyjskie media rzuciły się od razu na jego post. Ukraińskie siły zbrojne bezkarnie popełniające zbrodnie na ludności cywilnej to ulubiony motyw rosyjskiej propagandy, konsekwentnie napędzany od rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Żurawko pociągnął to dalej, mówiąc, że informacja ta jest ukrywana przed Ukraińcami i zbrodnie te nie są badane. Tymczasem Prokurator Generalny Ukrainy odrzucił te zarzuty, mówiąc, że w tych przypadkach, w których faktycznie zostały popełnione zbrodnie, sprawcy zostali ukarani.

Zrzut ekranu z rt.com

Zrzut ekranu z nahnews.org

Żurawko regularnie publikuje fake’i skierowane przeciwko Ukrainie na swoim profilu facebookowym. Były parlamentarzysta jest poszukiwany przez Ukraińską Służbę Bezpieczeństwa (SBU). Prowadzone jest wobec niego także śledztwo w sprawie finansowania terroryzmu.

W poście na Facebooku Żurawko opublikował zrzuty ekranu dokumentów, które, jak utrzymuje, są ukrywane przed ukraińską opinią publiczną i nie są odnotowywane przez media. Te dokumenty pełne błędów gramatycznych i językowych rzekomo pokazują przykłady naruszeń Armii ukraińskiej, naruszeń, których według statystyk Żurawki, jest coraz więcej.

Rosyjskie media, w tym przypadku RT, szybko stwierdziły, że nowy ukraiński rząd nie zaangażuje się w pełnowymiarowe kompleksowe śledztwo w sprawie łamania praw człowieka w obwodach donieckim i ługańskim.

Zrzut ekranu z gp.gov.ua

Zrzut ekranu z gp.gov.ua

Biuro Prokuratora Generalnego wskazuje, że statystyki przytoczone przez Żurawkę nie są prawdziwe. W oficjalnej odpowiedzi na stronie internetowej biuro wymieniło naruszenia, które zostały odnotowane i wyroki, które zapadły w każdej ze spraw. Biuro zaprzeczyło także, jakoby naruszenia były ukrywane.

Zrzut ekranu z un.org.ua

Łamanie praw człowieka w Donbasie jest monitorowane przez ONZ. Misja NZ Monitorująca Prawa Człowieka publikuje coroczne raporty opisujące wszystkie zarejestrowane przypadki. W 2018 roku ONZ odnotowało, że 61% naruszeń nastąpiło na obszarach kontrolowanych przez rząd ukraiński, a 17% było przypisanych samozwańczym Donieckiej i Ługańskiej Republikom Ludowym. Raport podaje, że misja ma bardzo ograniczony dostęp do okupowanych terytoriów, nie może odwiedzać więzień w strefie okupowanej i nie ma dostępu do więźniów, a tym samym obraz przedstawiany w raportach nie pokazuje całej rzeczywistości.

Niemniej, jakiekolwiek łamanie praw człowieka przez siły ukraińskie nie pozostaje niezauważone zarówno przez organizacje międzynarodowe, jak i ukraiński system sprawiedliwości.