Rosyjskie media przeinaczyły wypowiedź prezydent Litwy Dalii Grybauskaitė, a później również ministra spraw zagranicznych Estonii – Svena Miksera, próbując stworzyć iluzję, że Unia Europejska stara się za wszelką cenę polepszyć stosunki z Rosją. Przy czym w tego typu „nowinach” nie wspomina się w ogóle, bądź na samym końcu tekstu o powodach pogorszenia stosunków – okupacji Krymu, agresji wojskowej na terenach Donbasu i wynikających z tego sankcji.

Zrzut ekranu ze strony ukraina.ru

Zrzut ekranu ze strony aif.ru

 

Jako pierwsza ukazała się informacja o tym, że Dalii Grybauskaitė oznajmiła, że „z Rosją lepiej współpracować, aniżeli walczyć”. Następnie, jak podaje portal Ukraina.ru – „minister spraw zagranicznych Estonii – Sven Mikser tuż po wywiadzie z prezydent Litwy wypowiedział się na korzyść zbliżenia z Rosją”. Argumenty i fakty” („Аргументы и факты”) poinformowały o tym, że „Grybauskaitė wydała bezprecedensowe oświadczenie na temat gotowości współpracy z Rosją, nie podając przy tym żadnych wymogów”.

Zmanipulowany sens wywiadu z Dalią Grybauskaitė opublikowano w wydaniach: TASS (TАСС), Ukraina.ruRT, Rosbalt (Росбалт), Agencja informacyjna RIA Novosti (РИА Новости), Gazeta.ru (Газета.ru), Rossijskaja Gazieta (Российскаягазета), Life.ru, Argumenty i Fakty (Аргументы и факты), Politikus.ruversia.ru, RIA Novosti Ukraina (РИА Новости Украина), politobzor.netArgumenti.ru oraz innych mediach.

Zrzut ekranu ze strony 15min.lt

Prezydent Litwy udzieliła wywiadu dla litewskiego portalu 15min.lt, w którym, odpowiadając na pytanie: „Czy Pani uważa, że Rosja pozostaje  w najbliższej dekadzie największym zagrożeniem dla Litwy?” odpowiedziała: „Tak, sąsiedztwo pozostanie ciężkim i złożonym w ciągu najbliższych lat, czy w najbliższej przyszłości, a jeżeli na czele państwa pozostanie ta sama osoba, to nadal będziemy mieli do czynienia z tą samą sytuacją. Ale nie chcę machnąć ręką mówiąc, że nie chcę rozmawiać czy próbować rozmawiać – wszystko się zmienia, zmienia się sytuacja geopolityczna, wiec powinniśmy pozostać otwarci na zmiany”.

Z kolei na pytanie: „Czy istnieje możliwość współpracy z dzisiejszą rosyjską władzą po przeprowadzeniu niektórych zmian”, Dalia Grybauskaitė odpowiedziała, że „rezygnacja z terenów okupowanych, zmniejszenie agresywności w działaniach politycznych, brak chęci do pokazywania siły, czy wpływania na przebieg wyborów w naszych krajach – wszystko to czyni możliwą współpracę ze wszystkimi naszymi sąsiadami”. Po czym dodała – już nie odnosząc się do Rosji: „Najważniejsze jest mieć na myśli interesy naszych obywateli, naszego kraju i zawsze lepiej jest rozmawiać, handlować, aniżeli walczyć”.

W tym samym czasie prokremlowskie media zdążyły ogłosić, że „władze krajów nadbałtyckich, wcześniej wyróżniające się ostrymi wypadami antyrosyjskimi, niespodziewanie zmieniły swój stosunek wobec Moskwy”.

Zrzut ekranu ze strony interfax.ru

Źródłem pierwotnym dla wiadomości na temat Estonii był wywiad ministra spraw zagranicznych Estonii – Svena Miksera udzielony rosyjskiej agencji informacyjnej Interfax („Интерфакс”). Mikser został poproszony o ocenę na dzień dzisiejszy stosunków między Estonią a Rosją. W odpowiedzi minister powiedział: „Jak Estonia bezpośrednio tak i Unia Europejska w całości są zainteresowane dobrymi stosunkami z Rosją. W celu ich polepszenia niezbędne jest przywrócenie integralności terytorialnej i utrzymanie suwerenności Ukrainy. Nie możemy patrzeć przez palce na to, że Rosja bardzo poważnie łamie na Ukrainie prawo międzynarodowe. Żadne państwo demokratyczne w XXI wieku nie jest gotowe na zmianę granic poprzez interwencję zbrojną”.

W trakcie rozmowy Mikser dodał, że Estonia, jak i inne kraje UE, popiera wprowadzenie i kontynuację sankcji i że „zmienić sytuację może bezpośrednio sama Rosja”.

W informacji która ukazała się na portalu Ukraina.ru, jak również na wielu innych innych informacyjnych stronach internetowych, druga część odpowiedzi, dotycząca warunków wznowienia stosunków między Rosją i Estonią – w ogóle nie została przytoczona.

Zrzut ekranu ze strony eu2017.ee

W innych udzielonych wywiadach minister spraw zagranicznych Estonii również mówił: „chcielibyśmy mieć konstruktywne stosunki z Rosją, lecz zależą one głównie od decyzji i działań tego kraju”. W wywiadzie dla agencji informacyjnej RIA Novosti (РИА Новости) Sven Mikser ponownie podkreślił, że „wydarzenia na Ukrainie oraz bezprawna aneksja Krymu przez Rosję w 2014 roku stworzyły napięcia tak w stosunkach pomiędzy Unią Europejską a Rosją, jak i w stosunkach dwustronnych pomiędzy naszymi krajami. Normalizacja stosunków z Unią Europejską w pierwszej kolejności zależy od samej Rosji”.