Rosyjskie wydanie „Izwiestia” opublikowało artykuł o tym, że na Ukrainie jest mowa „o braku uzasadnienia dla mostu energetycznego z UE”. W taki sposób cytat z komunikatu prasowego jednej z firm zmienił się w pozycję całego kraju. Ponadto w komunikacie prasowym Ukrenergo, o którym mowa, omawiany jest inny sposób na „dopuszczenie europejskich podmiotów na rynek ukraiński” i nikt nie odrzuca projektu synchronizacji ukraińskiego i europejskiego systemu energetycznego.

Zrzut ekranu ze strony iz.ru

Zrzut ekranu ze strony ren.tv

Zrzut ekranu ze strony nahnews.org

Ogólnie rzecz biorąc rosyjskie media podkreślały brak zasadności wspólnego projektu z Unią Europejską, wybierając z komunikatu Ukrenergo „pasujące” fragmenty. Jednocześnie w nagłówkach propaganda przedstawiła te wnioski jako stanowisko Ukrainy.

Portal „Agencja informacyjna Charków” podała, że „Ukraina odrzuciła ideę mostu energetycznego z Unią Europejską”.

Zrzut ekranu ze strony ua.energy

Ukrenergo opublikowała komunikat prasowy „Budowa mostu energetycznego Ukraina-UE niesie ryzyko dla ukraińskiego systemu energetycznego”, w którym zauważyła, że dostrzega pewne wady projektu – na przykład rozbudowę „wyspy Bursztyńskiej Elektrowni Cieplnej” poprzez budowę mostu energetycznego, a także fakt, że w budowę mostu energetycznego zostanie zaangażowany prywatny inwestor w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Jednocześnie Ukrenergo proponuje inną opcję – budowę wkładki prądu stałego o mocy 600 MW na styku Złączonego Systemu Elektroenergetycznego Ukrainy i wyspy Bursztyńskiej Elektrowni Cieplnej.

„Budowa wkładki nie oznacza rezygnacji operatora systemowego Ukrenergo od planów całkowitej synchronizacji ukraińskiego systemu energetycznego z europejskim. Przeciwnie, realizacja tego projektu znacznie ułatwi unifikację systemów energetycznych i znacząco podniesie poziom bezpieczeństwa operacyjnego funkcjonowania systemu elektroenergetycznego Ukrainy” – czytamy w informacji prasowej.

Zrzut ekranu ze strony @atom.gov.ua

Ponadto kolejna ukraińska firma Energoatom wyraziła inne stanowisko dotyczące tego projektu.

Energoatom wyraził zdziwienie, że „spółka państwowa, operator sieci głównych jest przeciwna przywróceniu sieci między Ukrainą a Polską, ale lobbuje na rzecz wkładek, które będą budowane przez około 3 lata”.

„W lipcu Ukrenergo ogłosiła, że pełna synchronizacja ukraińskiego systemu energetycznego z ENTSO-E nastąpi w 2023 r. Jednocześnie pełna synchronizacja nie wymaga użycia wkładek prądu stałego, dlatego nie jest jasne, dlaczego Ukraina powinna wydawać pieniądze na wkładki, które będą pełniły swoją funkcję nie dłużej niż rok. Mówiąc o budowie wkładek prądu stałego jako o kroku w kierunku synchronizacji systemu energetycznego Ukrainy z ENTSO-E, p.o. prezesa Ukrenergo zapomina, że w rzeczywistości ich budowa wykracza poza porozumienie z ENTSO-E. Umowa została zawarta w 2017 r. i przewidywała właśnie rozbudowę wyspy energetycznej Bursztyńskiej Elektrowni Cieplnej poprzez realizację projektu mostu energetycznego, a nie budowę wkładek” – napisało biuro prasowe Energoatom.

Zrzut ekranu ze strony biz.liga.net

Zrzut ekranu ze strony ZN.ua

Fakt, że sam projekt jest ważny dla Ukrainy jako możliwość zwiększenia atrakcyjności inwestycyjnej krajubudowy prawdziwego rynku energii, wyjście na europejski rynek itp. potwierdziło wielu ekspertów i dziennikarzy.