Polska – wybory pod presją

Nieprzypadkowo kampania parlamentarna w Polsce stała się przedmiotem wzmożonego zainteresowania rosyjskiej propagandy.

Mykoła Azarow – już nie ta ranga, ale ciągle przydatny

Rosyjskie media powołują się na byłego ministra Ukrainy, Mykołę Nazarowa, którego karierę zakończyło zwycięstwo Majdanu w 2014 roku. Chętnie sięgają po jego wpisy w Telegramie. Jaka jest narracja Azarowa?

Nie cofniemy czasu

Z Andrijem Deszczycią byłym ambasadorem Ukrainy w Polsce rozmawia Andrzej Klimczak. - Wydarzenia z przeszłości często stają się narzędziem do negatywnej konfrontacji państw.

Rosyjska „zasłona” dezinformacyjna wobec Ukrainy

Nie można powiedzieć, że nie przygotowywaliśmy się do wojny z Rosją. Kilka dni przed wybuchem pełnoskalowej rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie byłam w Donbasie, między innymi w „przyfrontowych” miastach – Siewierodonieck, Krematorsk i Słowiańsk.

Niechcący pomagamy Moskwie

Z Ondrejem Soukupem, praskim dziennikarzem specjalizującym się w tematyce wschodniej rozmawia Andrzej Klimczak - Czy w Czechach obserwujecie wykorzystywanie wybranych, historycznych wydarzeń, do kreowania współczesnej polityki.

Prawdziwe Pojednanie

W katedrze pw. świętych Piotra i Pawła w Łucku na Wołyniu prezydenci Polski i Ukrainy w ciszy i skupieniu postawili zapalone znicze pod krzyżami przypominającymi 80 rocznicę rzezi wołyńskiej.

Milczący pociąg z Kramatorska

Kramatorsk od 2014 roku regularnie bywa na moich przyfrontowych szlakach. Podobnie jak dla całej rzeszy dziennikarzy i wolontariuszy jest jedną z ostatnich przed frontem bezpieczną stanicą.

Za Nową Kachowkę

Informacja o wysadzeniu tamy w Nowej Kachowce dotarła do nas w Zaporożu. W mieście, w którym sowieci zbudowali największą tamę i elektrownię wodną na Dnieprze.

W drodze za porohy

Pierwsze poranne wiadomości w prawosławne Święto Trójcy, Zielone Świątki: rosyjskie rakiety zestrzelone na podjazdach do Kijowa.

Trzydzieści pojedynczo rzucanych granatów

Upublicznione przez projekt gulagu.net wyznania „wagnerowców” szokują, przerażają. Przez chwilę zastanawiałem się czy w stosunku do „wagnerowców” w ogóle można użyć sformułowania „żołnierze” i odpowiedź wydaje się oczywista.