Międzynarodowy Trybunał Prawa Morza w Hamburgu (powołany na podstawie Konwencji ONZ w 1982 roku) wydał nieprawomocną decyzję ws. wzięcia do niewoli przez rosyjską FSB ukraińskich marynarzy wraz ze statkami w Cieśninie Kerczeńskiej w listopadzie 2018 roku. Rosja uważa takie działania Trybunału za bezprawne, w związku z czym Kreml może się zrelaksować i nie dostosować się do orzeczenia międzynarodowego organu sądowego, ponieważ zgodnie z opinią Kremla incydent ten „nie podlega jurysdykcji” Międzynarodowego Trybunału.

„Decyzja Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza nie może być uznana za uzasadnioną, ponieważ incydent ten nie podlega jurysdykcji tego organu sądowego i konwencji, na które się powołuje… Dlatego Rosja powinna nadal bronić swojego stanowiska, a wszystkie próby Ukrainy by umiędzynarodowić konfliktową sytuację i przedstawić ją jako skutek nieadekwatnych działań Rosji trzeba odrzucać również i nadal” – cytuje wydanie Ukraina.ru (Украина.рy) szefa Komitetu Rady Federacji ds. międzynarodowych, Konstantina Kosaczowa.

 

Zrzut ekranu ze strony Ukraina.ru

Zrzut ekranu ze strony Wiedomosti

Tymczasowa decyzja Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza wywołała lawinę fake’ów w rosyjskiej przestrzeni medialnej. Na posiedzeniu w Hamburgu w dniu 25 maja organ sądowy zobowiązał Rosję do natychmiastowego uwolnienia 24 wziętych do niewoli ukraińskich marynarzy, a także do przekazania spowrotem Ukrainie okrętów wojennych „Berdiańsk”, „Nikopol” i „Jany Kapu”. Nawet na etapie przesłuchań Rosja odmówiła udziału w posiedzeniach i już wtedy miała zamiar zignorowania decyzji Trybunału.

Zrzut ekranu ze strony Gazieta.ru

Rosja nalega: Trybunał Prawa Morza ONZ rzekomo nie jest właściwy do rozpatrzenia sprawy schwytania do niewoli ukraińskich marynarzy, ponieważ w 1982 roku Ukraina i Rosja, ratyfikując Konwencję ONZ o prawie morza, zgłosiły zastrzeżenia, że Trybunał nie może zajmować się sporami dotyczącymi działań wojennych. Sęk w tym, że sąd zgodził się z pozycją Ukrainy, według której przejście okrętów przez Cieśninę Kerczeńską w listopadzie 2018 roku było operacją bezpieczeństwa w celu patrolowania granic i nie miało nic wspólnego ze zbrojnym przeciwstawieniem się Rosji. Dlatego też Międzynarodowy Trybunał ma wszelkie uprawnienia do rozpatrzenia tej sprawy.

Decyzja Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza

Co więcej, Międzynarodowy Trybunał odrzucił rosyjską wersję powodów wzięcia do niewoli ukraińskich marynarzy wraz z zajęciem ich okrętów. Rosja twierdzi, że była to prowokacja ze strony Ukrainy, ale Trybunał wyraził wątpliwości co do tych oświadczeń. „Trybunał na podstawie posiadanych dowodów uważa, że tajna »inwazja« ukraińskich okrętów, jak to twierdzi Federacja Rosyjska, jest mało prawdopodobna” – czytamy w pkt. 70. decyzji Trybunału. Podkreśla się, że w opinii Trybunału, Ukraina działała zgodnie ze wszystkimi międzynarodowymi normami i zasadami żeglugi.

Decyzja Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza

Popierając swoją wersję bezprawności decyzji Międzynarodowego Trybunału, Rosja odwołała się również do faktu, że Cieśnina Kerczeńska po aneksji Krymu przestała należeć do Ukrainy. To oświadczenie, zgodnie ze wszystkimi międzynarodowymi oraz ukraińsko-rosyjskimi porozumieniami, również jest fałszywe. StopFake obalił tę narrację rosyjskiej machiny propagandowej, o czym można przeczytać tutaj.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy już przygotowało dla Rosji notę dyplomatyczną, która zostanie przekazana do MSZ Federacji Rosyjskiej – powiedziała  wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy, Ołena Zerkal. Nota zawiera pytania: w jaki sposób Ukraina może odebrać okręty i kiedy konsulowie ukraińscy będą mogli przejąć ukraińskich marynarzy?

 

„W wypadku niewykonania przez Rosję decyzji Międzynarodowego Trybunału Ukraina zamierza dążyć do wzmocnienia politycznej i sankcyjnej presji na Kreml” – dodała Zerkal (wideo 05:30-05:58; 08:48-09:23).