Siły Zbrojne Ukrainy przygotowują „wojenne dywersje”, tym razem na anektowanym Krymie: materiały manipulacyjne o podobnej treści pojawiły się w rosyjskich mediach 11 października. Propagandowe media twierdzą, że oficjalny Kijów przygotowuje się do „następnego kotła” na terenie półwyspu. Wiadomość podchwyciły: RT w języku rosyjskim, Sputnik, Rossijskij dialog i inne media.

Zrzut ekranu ze strony RT

Zrzut ekranu ze strony Sputnik

Zrzut ekranu ze strony Rossijskij dialog

Powodem kolejnej fali zastraszania mieszkańców okupowanego Krymu rosyjskim propagandystom stało się oświadczenie prezydenta Petra Poroszenki, który powiedział, że Ukraina stworzyła dodatkowe grupy żołnierzy na niebezpiecznych odcinkach granicy. Rosyjskie media zaczęły manipulować oświadczeniem, jakoby Ukraina na kontynencie umieściła 39 jednostek wojskowych w pobliżu granicy administracyjnej półwyspu. Przewodniczący Komisji Dumy Państwowej Rosji ds. WNP, integracji euroazjatyckiej i rodaków – Leonid Kałasznikow oświadczył, że Kijów przygotowuje „prowokacje w rejonie Krymu”, a tak w ogóle „Siły Zbrojne Ukrainy mają zbyt mało sił, aby utrzymać takie brygady”.

„Jakie może być 39 brygad? Każdy, kto uważnie śledzi konflikt na terytorium wokół Krymu, rozumie, że wszystkie prowokacje pochodzą właśnie od strony ukraińskiej. Wodę, komunikację kolejową odcinali właśnie oni” – powiedział Kałasznikow.

Zrzut ekranu ze strony RT w języku rosyjskim

Na oświadczenia o podobnym charakterze pozwolili sobie także inni rosyjscy urzędnicy i przedstawiciele Kremla na anektowanym Krymie.

Petro Poroszenko rzeczywiście opowiadał o nowych jednostkach Sił Zbrojnych Ukrainy, jednak 39 brygad umieszczono nie tylko przy granicy administracyjnej z Krymem, ale również na innych potencjalnie niebezpiecznych odcinkach – ze strony Naddniestrza i na wschodzie kraju. Jednostki powstały dla obrony kontynentalnej części kraju, nie zaś w celu ataku Krymu, jak podają propagandyści.

„Utworzono 39 brygad bojowych. Szereg jednostek wsparcia operacyjnego, logistycznego i technicznego. Na potencjalnie niebezpiecznych odcinkach stworzono grupy sił gotowe do odparcia agresji nie tylko ze wschodu, ale także z kierunku krymskiego. Wojsko powinno być gotowe na ataki w tym z Naddniestrza i z północy” – powiedział Poroszenko podczas spotkania z dowódcami Sił Zbrojnych Ukrainy, Gwardii Narodowej i Państwowej Straży Granicznej w obwodzie chmielnickim.

Zrzut ekranu ze strony UNN

Oficjalny Kijów wielokrotnie powtarzał, że odzyskanie Krymu będzie prowadzone wyłącznie drogą dyplomatyczną – w żadnym wypadku nie za pomocą konfliktu zbrojnego. W sierpniu zastępca stałego przedstawiciela prezydenta Ukrainy w Autonomicznej Republice Krymu – Izet Gdanov powtórzył, że przywódcy kraju nie rozpatrują wojennych scenariuszy wyzwolenia półwyspu.

„Musimy pracować razem ze wszystkimi instytucjami państwowymi w kierunku realizacji tej listy (sankcji – red.) i jej rozszerzenia, aby sprawić, by Krym stał się dla okupanta droższy. Dziś nie mamy decyzji w sprawie wyzwolenia Krymu przez wojsko. Ale jest decyzja prezydenta Ukrainy w sprawie zwiększonej presji na agresora” – podkreślił Gdanow.

Prezydent Ukrainy także podkreśla, że Siły Zbrojne nie będą atakowały okupowanego przez Rosję Krymu. Głowa państwa mówi, że ​​Ukraina powinna wzmocnić międzynarodową presję w sprawie deokupacji półwyspu i politycznie zmusić Rosjan do opuszczenia Krymu.

„Podczas gdy Rosja militaryzuje półwysep przywracając radzieckie bazy i zmieniając Krym na „wyspę niewolności”, należy maksymalnie skutecznie wykorzystywać istniejące międzynarodowe mechanizmy prawne, aby przekształcić okupowany półwysep w ciężar nie od udźwignięcia przez Moskwę” – napisał na Facebooku Poroszenko.

 

Маємо зміцнювати міжнародний режим деокупації Кримського півострова.В той час, коли Росія посиленими темпами…

Posted by Петро Порошенко on Sunday, July 1, 2018

Ministerstwo Obrony Ukrainy również wielokrotnie oświadczało, że to właśnie Rosja zwiększa swoją obecność wojskową na zaanektowanym Krymie przez co stwarza zagrożenie dla południowych regionów kontynentalnej części Ukrainy. Według przewodniczącej podkomisji ds. bezpieczeństwa państwowych systemów informacyjnych Komitetu Rady Najwyśzej Komisji ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Iryny Friz – w kwietniu bieżącego roku Rosja niemal potroiła siły na półwyspie. Friz opublikowana informacje na jej temat na Facebooku.

Jeśli chodzi o tzw. „dywersje”, które zdaniem rosyjskich urzędników Ukraina przygotowuje na Krymie StopFake już obalał kłamstwa o podobnym charakterzeWzmianka o „operacjach specjalnych” Kijowa na półwyspie lub w Donbasie to klasyczna narracja rosyjskiej propagandy, co już wiele razy zostało udowodnione.